Problemy · Emocje
Trudności emocjonalne
Kiedy rodzic mówi „moje dziecko jest nerwowe” — co może się za tym kryć i co da się z tym zrobić.
Najważniejsze
Zaburzenia nerwicowe u dzieci mają zwykle łagodniejszy przebieg niż u dorosłych, łatwiej poddają się leczeniu i częściej ustępują bez trwałych następstw — pod warunkiem, że w porę uchwyci się pierwsze objawy.
Z czym przychodzą rodzice
Najczęściej zgłaszane objawy to wybuchy gwałtownego gniewu lub płaczu, lęki i fobie, nieśmiałość, bezsenność, brak apetytu, trudności wychowawcze i niepowodzenia szkolne.
Skąd to się bierze
Współczesne poglądy wskazują na niepokój, napięcie emocjonalne i uczucie lęku jako źródło nerwicy. Wśród przyczyn dziedziczność i cechy osobowości znaczą znacznie mniej niż czynniki środowiskowe — przede wszystkim klimat emocjonalny rodziny i sytuacja szkolna dziecka.
Im dziecko młodsze, tym objawy są bardziej rozlane i obejmują szersze sfery: ruchową, emocjonalną i poznawczą.
Jak to wygląda w różnym wieku
Niemowlęta
Niepokój ruchowy, zaburzenia snu, płacz oraz objawy wegetatywne: wymioty, zaburzenia oddychania, kaszel, brak łaknienia.
Wiek przedszkolny
Brak poczucia bezpieczeństwa łatwo przeradza się w nadpobudliwość psychoruchową i emocjonalną. Dziecko jest coraz bardziej niespokojne, nie potrafi dłużej zająć się jedną zabawą, nie usiedzi przy posiłku, nie zasypia w porze leżakowania. Nie chce nikomu dokuczyć — po prostu nie panuje nad ruchliwością i przerzutnością uwagi.
Początek nauki szkolnej
Nowe wymagania i zmiana trybu życia działają dodatkowo pobudzająco. Dziecko kręci się, wychodzi z ławki, rozmawia, wyrywa się do odpowiedzi. Mimo dobrego rozwoju umysłowego i poprawnego rozumowania wyniki w nauce są coraz gorsze, bo narastająca męczliwość układu nerwowego uniemożliwia mu uważne śledzenie lekcji.
Szkoła jako źródło nerwicy
Szkoła bywa nie tylko wtórną, ale i pierwotną przyczyną zaburzeń nerwicowych. Dzieje się tak, gdy:
- wymagania przekraczają możliwości dziecka wrażliwego, nieśmiałego, przeciętnie zdolnego,
- nauczyciel jest zbyt ostry i traktuje uczniów surowo,
- dziecko staje się przedmiotem drwin z powodu nazwiska, ubrania, wyglądu, okularów czy niedosłuchu.
Narasta wtedy poczucie niezasłużonej krzywdy i zagrożenia w klasie, prowadzące do stałego napięcia i reakcji nerwicowych, jakich dziecko nigdy wcześniej nie przejawiało w domu.
Typowe objawy
- Wzmożona ruchliwość i nadpobudliwość — dziecko nie usiedzi spokojnie, nie nadąża za tempem klasy, ma niekompletne notatki. Inteligencja bywa w normie, ale jakby uwięziona w motoryce: obniżenie wyników wynika z niezdolności do skupienia uwagi.
- Tiki — szybkie, mimowolne, powtarzane ruchy grup mięśni: mruganie, podrzucanie ramion, grymasy twarzy. Pojawiają się najczęściej między 5. a 12. rokiem życia i zwykle same zanikają. Występują w okresie przeżywania sytuacji konfliktowej lub trudnej.
- Wymioty — u dzieci znacznie częstsze niż u dorosłych i najczęściej o podłożu psychogennym. Istnieje nawet termin „wymioty szkolne” — nie zdarzają się podczas wakacji.
- Moczenie nocne — powtarzające się mimowolne oddawanie moczu, zwykle po 3. do 8. roku życia. Nie zawsze ma podłoże psychogenne; warto wykluczyć przyczyny organiczne.
- Nerwice lękowe — od fobii po ostre stany lękowe. Towarzyszą im wybuchy gniewu, jąkanie, problemy z jedzeniem, zaburzenia snu, obgryzanie paznokci.
Mechanizm lęku przed pytaniem
Napięcie lękowe zmniejsza koncentrację, więc dziecko odpowiada gorzej, niż potrafi. Zła odpowiedź pogłębia lęk — i tak powstaje błędne koło, które nazywamy nerwicą szkolną. Dziecko o dobrym poziomie rozwoju umysłowego nie osiąga wyników, bo lęk nie pozwala mu wykorzystać własnych możliwości.
Co daje pomoc
Nerwice dziecięce należą do zaburzeń, w których pomoc psychologa bywa bardzo skuteczna. Psychoterapia obejmująca środowisko rodzinne, konsultacja z wychowawcą i praca z samym dzieckiem mogą doprowadzić do ustąpienia objawów tak, że nie wracają w późniejszym wieku.
Co robimy w poradni
Prowadzimy terapię dzieci i rodzin, psychoterapię indywidualną, interwencję kryzysową i mediacje.
Źródło
Opracowano na podstawie prac H. Spionek, K. Dąbrowskiego i P. Janeta oraz artykułu M. Ligockiej („Edukacja i Dialog” nr 4/1999).
Niepokoi Cię coś w rozwoju dziecka?
Nie musisz mieć skierowania ani diagnozy. Wystarczy Twoja obserwacja — zadzwoń i umów konsultację.